czwartek, 17 lipca 2014

Prorocza konferencja 



16 lipca na naszej ostatniej konferencji prasowej, w której oprócz Mariusza Brunki, Radka Sawickiego i Jacka Studzińskiego gościł nasz sympatyk doktor nauk biologicznych pan Rafał Chmara, kolejny raz podjęliśmy problem zbiorników wodnych w parku Tysiąclecia.


Jacek Studziński, który od początku powstania stawów w parku na bieżąco się im przygląda, pokrótce przedstawił historię zanieczyszczenia wód w parku. Po raz kolejny nawiązał do wielokrotnych przekroczeń E. Coli i bakterii kałowych przy separatorze i nawoływał do wyłączenia wodotrysków, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla spacerujących w parku ludzi. Domagał się również, aby ratusz jak najszybciej przeprowadził badania wody i to pod kątem mikrobiologicznym.





Dr Rafał Chmara, który jest między innymi Adiunktem w Pracowni Ekologii Wód Słodkich na Międzyuczelnianym Wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistą od wód powierzchniowych  i autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych zwrócił uwagę, że problem sanitarno-hydrologiczny w Chojnicach nie jest nowy i nigdy nie został kompleksowo rozwiązany. Uznał, że obecność E. Coli w parku świadczy o stałym dopływie ścieków bytowych i warunkach sprzyjających dla jej bytowania tej groźnej bakterii. Zaznaczył, że jest to zjawisko bardzo niepokojące, przy czym powoływał się m. innymi na najnowszą literaturę naukową, według której E. Coli w sprzyjających warunkach może przetrwać nawet 20 dni.
Dr Chmara zarzucił też nierzetelność i fragmentaryczność ratuszowym badaniom, wg których burmistrz Arseniusz Finster zakwalifikował wody w zbiornikach do drugiej klasy czystości. Naukowiec stwierdził, że przeprowadzone badania fizyko-chemiczne nie dają podstaw do oceny klasy czystości wód. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministerialnym klasyfikację stanu technicznego wykonuje się na podstawie nie mniej niż dwunastu wyników pomiaru substancji priorytetowych, w tym m.in. metali ciężkich. Tymczasem w chojnickim parku wzięto pod uwagę tylko siedem parametrów, z czego tak naprawdę jedynie dwa znalazły się w klasie drugiej.
Zdaniem dra Chmary stawy w parku powinny być stopniowo wyłączane z funkcji deponowania wód deszczowych. Należałoby też wypracować kompleksowe rozwiązania w całej zlewni Strugi w powiązaniu z Jeziorem Charzykowskim oraz rozpocząć merytoryczną dyskusję związaną z dalszą funkcją jeziora Wegner.
Według eksperta nie ma potrzeby zamykania parku, ale należałoby zmienić sposób natleniania stawów, co wcześniej proponował Jacek Studziński. Przyznał, że nie jadłby ryb żyjących w stawach ani nie pokusił się o kąpiel w parku.


Jeszcze 10 lipca włodarz miasta deklarował: "W tej wodzie, gdybyśmy dopuścili, to można by się spokojnie kąpać i bez skutku zdrowotnego wypić pół litra tej wody. Nie będę deklarował, że wypiję te pół litra wody, ale że się wykąpię to pewne."


Zatem w trakcie konferencji zaprezentowaliśmy butelki z próbkami wody z parku, które opatrzyliśmy etykietką "Półlitrówka Finsterówka". Nikt nam nie wmówi, że woda ta nadaje się do konsumpcji. Zresztą oceńcie Państwo sami.









Tymczasem....


W trakcie naszej konferencji nieczystości kolejny raz wpłynęły do parku Tysiąclecia.
Mieszkańcy pobliskich domów i spacerowicze zaniepokoili się wyjątkowo nieprzyjemnym zapachem fekaliów. Tuż po godzinie 14.00 straż pożarna pojawiła parku, bo ścieki znowu wlały się do kanału w pobliżu separatora. Jednostki straży zmuszone były po raz drugi wypompowywać nieczystości i ratować ryby.